Eventownik

„Praca głęboka to czynności zawodowe wykonywane w stanie koncentracji, przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności poznawczych. Czynności te mają dużą wartość, sprzyjają doskonaleniu umiejętności i są trudne do powtórzenia”.

Sucha definicja stworzona przez Cala Newporta to w istocie odpowiedź na jedno z fundamentalnych pytań współczesności. Jak pracować i żyć w świecie, w którym rośnie znaczenie pracy umysłowej, a spada umiejętność koncentracji i cierpliwości?

Cal Newport, „Praca głęboka. Jak odnieść sukces w świecie, w którym ciągle coś nas rozprasza”.

Przy minimalnym wysiłku, nie większym niż ruch nadgarstka, mamy dwudziestoczterogodzinny dostęp do wszystkich artykułów, filmów i muzyki, a także porównywarek cenowych, map, sklepów. W wymiarze zawodowym łatwiej przychodzi nam praca płytka: „niewymagające poznawczo czynności o charakterze organizacyjnym, wykonywane w stanie rozproszenia uwagi. Najczęściej nie tworzą nowych wartości i są łatwe do rozproszenia”.

Cal Newport jest profesorem informatyki na prestiżowym Georgetown University w Waszyngtonie. Autorem książek przetłumaczonych na 35 języków, poczytnego bloga, oraz ojcem dwójki dzieci. Żeby to osiągnąć, musiał przepracować kilkadziesiąt lat i dziś jest siwiejącym mężczyzną dobrze po sześćdziesiątce, prawda? Nieprawda. W rzeczywistości Cal Newport jest przed czterdziestką, wygląda jeszcze młodziej, a jego dzieci są małe. Sukces osiągnięty tak szybko dodaje wiarygodności jego metodom pracy głębokiej.

CZYM NIE JEST PRACA GŁĘBOKA?

Ważne zastrzeżenie: praca głęboka nie jest synonimem pracy wartościowej. Właściciele firm, menedżerowie, liderzy muszą być w ciągłym kontakcie z otoczeniem, pracują w ciągłym rozproszeniu na wiele zadań. Nie jest to jednak praca płytka. Ludzie ci mają doświadczenie oraz intuicję, umieją przewidywać zachowania rynku, cały czas przetwarzają informacje. „Dobry dyrektor naczelny jest trudnym do zautomatyzowania urządzeniem decyzyjnym, na podobieństwo komputera Watson firmy IBM”. Dlatego są tak dobrze wynagradzani. Praca głęboka nie jest przydatna także na innych stanowiskach wymagających kontaktów z ludźmi, m.in. sprzedawców czy lobbystów.

 

Książka składa się z dwóch części. W pierwszej drobiazgowo, ale w gawędziarskim stylu charakterystycznym dla amerykańskich autorów Newport przedstawia kontekst. Opisuje, czym jest praca głęboka z punktu widzenia neurologii, psychologii i filozofii. Pokazuje, że praca głęboka (pod inną nazwą) przyczyniła się do wielu sukcesów znanych z historii.

 

INSPIRUJĄCE PRZYKŁADY Z HISTORII

Jeden z najważniejszych myślicieli XX wieku, psychiatra Carl Gustav Jung, podczas podróży po Indiach podpatrzył w tamtejszych domach odosobnione pokoje do medytacji. Po powrocie wybudował na wsi nad Jeziorem Zuryskim piętrowy kamienny dom, który nazwał wieżą. Urządził tam swój gabinet. W tamtym domu w odosobnieniu spędzał dużą część roku i nierozpraszany przez zgiełk stworzył swoje przepastne dzieła psychologiczne. „W tej zamkniętej przestrzeni żyję dla samego siebie. Klucz do tego pomieszczenia noszę zawsze przy sobie – nikt nie może tam wejść bez mojej zgody” – pisał Jung.

Innym przykładem może być prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt, który jako student uczył się tylko kilka godzin dziennie, a resztę czasu poświęcał na rozwijanie innych zainteresowań. Był amatorem, a napisał jedną z najlepszych książek ornitologicznych wydanych w tamtych czasach w USA. „Spędzał za biurkiem stosunkowo niewiele godzin, ale był przy tym tak skoncentrowany i czytał tak szybko, że mógł przeznaczyć na inne zajęcia więcej czasu niż większość kolegów”.

 

 

JAK NAUCZYĆ SIĘ PRACY GŁĘBOKIEJ?

Druga część książki to poradnik. Newport pisze, dlaczego warto zrezygnować z mediów społecznościowych, jak odpoczywać i dlaczego nuda jest potrzebna. Radzi, w jaki sposób odpisywać na wiadomości, żeby ograniczyć korespondencję do jednego e-maila i tym samym zyskać czas na pracę głęboką.

Słaba strona tej części książki jest taka sama, jak ta dotycząca wszystkich poradników i wynika z ludzkiej natury. Ta część opracowania pokazuje doświadczenia autora i nie nadaje się do bezpośredniego przełożenia na sytuację kogoś innego. Poradniki nie uwzględniają kontekstu, w jakim znajduje się czytelnik, jego indywidualnej motywacji, niuansów pracy, konieczności reagowania na zmiany w otoczeniu. Czytelnik książki o kuchni włoskiej może odwzorować opisane tam potrawy, ale nie może powiedzieć, że rozumie tę kuchnię, zależności między składnikami i potrafi modyfikować dania. Podobnie trudno o szybkie opanowanie pracy głębokiej po samej lekturze książki Newporta. Do tego konieczne są: czas, praktyka i wypracowanie własnej drogi. Dla tych, którzy o tym pamiętają, a jednocześnie szukają książki krótkiej, aktualnej i przystępnie napisanej, ta pozycja jest warta kilku chwil skupienia.

 

 

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Współwłaściciel portalu Marketing przy Kawie.

Menu