Eventownik

Wiele lat temu psychoterapeuta i psycholog Jacek Santorski zajął się psychologią biznesu. Spotkał wtedy cynicznego doradcę z Londynu, który powiedział mu: „Pamiętaj, że twoim najlepszym klientem będzie przestraszony milioner”. 

„I. Refleksje o przywództwie jutra” – Jacek Santorski w rozmowie z Pawłem Oksanowiczem 

Dzisiaj wszyscy milionerzy są zaniepokojeni. Tym, że pracownicy odchodzą od despotycznych szefów. Tym, że milenialsi po zakończeniu projektu  szukają kolejnych wyzwań gdzie indziej. Do tego sami właściciele dużych firm, zwykle bohaterowie transformacji z lat dziewięćdziesiątych, są zmęczeni. Długo harowali na sukces, czas płynie i rozglądają się za następcami. A dorosłe dzieci często nie chcą uczestniczyć w sukcesji. Nowe pokolenie, nowe czasy, nowe technologie wymagają innego zarządzania. Także większej samoświadomości i poznania samego siebie.

Ostatnie miesiące kolejnych fal pandemii i kolejnych lockdownów tylko pogłębiły nastrój niepokoju. Przedsiębiorcy nie wiedzą, jak będą wyglądały kolejne miesiące, jak zachowają się klienci i które czynniki należy brać pod uwagę w ocenie sytuacji. 

ZDOLNOŚĆ DO ŁĄCZENIA SPRZECZNOŚCI

Jak być liderem, gdy wszystko wokoło przyspiesza? Odpowiedzią jest zawarty w tytule książki czynnik „I”, termin autorstwa amerykańskiego konsultanta i naukowca, Jima Collinsa. Oznacza zdolność do integrowania sprzeczności: brutalnych faktów i wiary, elastyczności i dyscypliny, spokoju i energii, intensywnej pracy i odpoczynku. Brzmi to może jak tematyka kursu pseudo-coachingowego, ale książka przedstawia spójną koncepcję opartą na badaniach naukowych i doświadczeniach z różnych dziedzin.

Sprzeczności twórczo łączy w sobie sam Jacek Santorski. Człowiek nauki: psycholog, psychoterapeuta i wykładowca akademicki, a jednocześnie przedsiębiorca. Od lat rozwija własną firmę doradczą, Akademię Psychologii Przywództwa, w rozmowę wplata więc wątki codziennego funkcjonowania biznesu. Na własnej skórze odczuł odpowiedzialność, jaka ciąży na właścicielach dużych i mniejszych firm. 

W rozmowie z Pawłem Oksanowiczem Jacek Santorski podsumowuje niejako swoją drogę biznesową. Zaczynał od współpracy z nieżyjącym już Mariuszem Łukasiewiczem, wizjonerem, twórcą Lukas Banku i Eurobanku. Łukasiewicz bywał kapryśny i despotyczny, ale potrafił otaczać się odpowiednimi ludźmi. Zapraszał do współpracy tych, którzy go zainteresowali, nawet jeśli początkowo nie miał wobec nich sprecyzowanych planów. Wystarczyło przeczucie, że mogą być przydatni w kolejnym projekcie. 

Santorski opowiada historię doświadczonej menedżerki stacji radiowej, poznanej na spotkaniu towarzysko-biznesowym. Łukasiewicz zaproponował jej pracę, a następnie szukał obszaru, w którym współpraca byłaby najkorzystniejsza dla obu stron. Gdy dyskretny wywiad środowiskowy Santorskiego wykazał, że menedżerka marzy o własnym radiu, Łukasiewicz rozpoczął nawet negocjacje w sprawie zakupu rozgłośni. 

 

Połączenie sprzeczności stanowi również forma książki. Na okładce widzimy portrety autorów stylizowane na klasyczne europejskie malarstwo. Za to organizacja treści w formie wywiadu jest nowoczesna. To gatunek z pogranicza dziennikarstwa i literatury faktu, przystępny dla czytelnika przyzwyczajonego do szybkiego skanowania tekstu wzrokiem, a już nie do wielogodzinnej, jednostajnej lektury. Tym, co ułatwia czytanie, jest wyszczególnienie poszczególnych wątków rozmowy na marginesach, przeplatanie jej rysunkami, pytaniami i wskazówkami. 

Rozmowę o ideach przerywają inspiracje i anegdoty, na przykład o żołnierzach sił specjalnych. Od  inspiracji błahych, takich jak ćwiczenia oddechowe, aż po egzystencjalne, aktualne w czasie pandemii. Jak historia amerykańskiego generała Jamesa Stockdale’a, przetrzymywanego przez wiele lat w wietnamskim obozie jenieckim. Przetrwał, bo nie mylił wiary w zwycięstwo – której nie wolno tracić – z dyscypliną konfrontowania się z brutalnymi faktami. W tym przypadku było to założenie, że szybkie oswobodzenie nie nastąpi. Żołnierze, którzy wierzyli, że w najbliższe święta wrócą do domu, załamywali się i nie doczekali wyzwolenia kilka lat później.   

KSIĄŻKA, KTÓRA WYMYKA SIĘ SCHEMATOM

 

Większość księgarni zaklasyfikowała „I. Refleksje na temat przywództwa” jako pozycję z kategorii „biznes, finanse, sukces, rozwój osobisty”. Tematycznie się zgadza, ale ta książka wymyka się takim schematom. 

Wśród książek biznesowych dominują te krótkie, powierzchowne, do szybkiego przeczytania. Łatwe do streszczenia i do zapomnienia. Książka Santorskiego i Oksanowicza, obszerna (300 stron), wymaga skupienia i cierpliwości. Wiele poruszanych zagadnień pojawiało się w wywiadach z Santorskim z ostatnich lat, ale całość nie podlega klasyfikacjom. Są w niej elementy filozofii, psychoterapii, zarządzania i nowych technologii. Przywodzi na myśl traktaty naukowe, czyli rozbudowane rozprawy grupujące i rozważające najważniejsze problemy omawianej dziedziny. Tyle że podane w nowoczesnej formie. 

Mówi o sprawach prostych, których wdrożenie w praktyce biznesu i życia osobistego jest trudne. Nie jest dla każdego: potrafi przytłoczyć liczbą idei, przykładów i praktycznych porad. Ale wartość takich książek poznaje się po tym, czy warto przeczytać je kolejny raz i odkryć coś nowego. W przypadku tej książki zdecydowanie tak. 

 

Jakub Müller – W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u. Współwłaściciel portalu Marketing przy Kawie. 

Menu