Eventownik

JAK PIĘKNIE ŻYĆ MIMO NIEPEWNOŚCI?

Niedawno zachęcaliśmy Państwa do wysłuchania ważnej dla nas piosenki „Ale jestem” w interpretacji współpracującej z nami Karoliny Leszko. Dziś chcemy szerzej opowiedzieć o tym, jak odczytujemy jej przesłanie.

Justyna Dylczyk – psycholog i psychoterapeuta

Tekst piosenki „Ale jestem” konfrontuje nas z naszą śmiertelnością. Szuka sposobu na poradzenie sobie z tym, że kiedyś umrzemy.

To tekst o niepewności losu i życia. Mocno aktualny dziś, w pandemii, gdy przeżywamy zwielokrotniony lęk przed utratą zdrowia i życia – swojego i bliskich. W pandemii, która ukazuje nam, że w nasze życie wpisana jest niepewność.

Nie lubimy niepewności. Może być nam trudno sobie z nią radzić. Szczególnie w świecie, który w związku z postępem technologii daje nam coraz więcej pewności. Od prognoz pogody po bardzo dokładne określanie parametrów zdrowia naszego ciała.

Nikt z nas też już nie zastanawia się dniami i tygodniami, jak przebiega podróż naszych bliskich. Na bieżąco jesteśmy o tym informowani – wirtualnie niejako uczestniczymy w ich podróży.

Przez ostatnie lata oduczyliśmy się tolerować niepewność. I dzisiaj – w pandemii – jest nam z tym wyjątkowo trudno. Nie chcemy niepewności. Nie wiemy, jak sobie z nią radzić.

JAK RADZIĆ SOBIE Z NIEPEWNOŚCIĄ?

Warto sobie uświadomić, że niepewność jest wpisana w nasze życie. Nie znamy jego długości. Nie znamy swojej przyszłości. Możemy jedynie określać prawdopodobieństwo pewnych zdarzeń.

Jak więc radzić sobie z niepewnością? Jak żyć, gdy nie wiemy, jak długo to nasze życie potrwa?

Tekst utworu „Ale jestem” daje nam rozwiązanie.  Odwraca uwagę od niepewności i skłania nas do myślenia o tym, co tu i teraz.

Bo gdy naprawdę żyjemy teraz, nie ma jutra i nie ma śmierci. 

 

Nade mną niebo, przede mną sad.
Jabłek zielonych zapach i smak…
I wszystko proste tak.
Trzeba żyć naprawdę,
Żeby oszukać czas.

 

 

 

JAK PIĘKNIE ŻYĆ TU I TERAZ?

Gdy żyjemy naprawdę, przestaje istnieć długość, a pojawia się jakość życia. Mierzona marzeniami, doświadczeniami, wrażeniami zmysłowymi.

 

Trzeba żyć najpiękniej, żyje się tylko raz.
Trzeba żyć w zachwycie:
Marzyć kochać i śnić.
Trzeba czas oszukać,
Żeby naprawdę żyć.

 

 

Podmiot liryczny zdaje się nie przejmować śmiercią, choć wie o jej istnieniu. Strach przed śmiercią swoją czy bliskich nie przedłuża nam życia, odbiera natomiast jego radość. Podmiot liryczny nawołuje więc do kultywowania życia tu i teraz, przeżywania go w zgodzie z wartościami. Do wypełniania życia sensem i tym, co dla nas ważne. Celebrowania relacji z bliskimi. Sztuka dobrego życia i dobrego umierania to jedno i to samo –  mawiał Epikur. Pokazuje nam to także tekst piosenki „Ale jestem”.

 

Dobre życie to docenianie siebie. Dostrzeganie swojej ważności w wielkim i różnorodnym świecie, wśród miliardów ludzi i ciągłych zmian.

Zdrowa samoocena chroni nas przed lękiem przed śmiercią. Dzięki niej jesteśmy świadomi swoich mocnych stron, zalet, wartości i akceptujemy swoje słabości. Gdy jesteśmy zadowoleni z naszego życia, jakoś tak prościej jest umierać…

Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu,
Trzciną myślącą wśród traw
…ale jestem!

Życie każdego jest ważne. I choć jako ludzie jesteśmy krusi, to dzięki zdolności myślenia możemy dążyć do szczęśliwego życia.

Choć życie pojedynczego człowieka jest tylko kroplą deszczu, to jednak ważną kroplą. Tą, która jest kroplą i jest też deszczem.

 

NIE DŁUGOŚĆ, A JAKOŚĆ ŻYCIA

Skupmy się na jakości, a nie długości życia. Wytwarzajmy więcej energii do bycia naprawdę obecnymi dzisiaj. W końcu to, co pomaga nam dobrze umierać, pomaga nam dobrze i naprawdę pięknie żyć.

Życie jest drogą, życie jest snem…
A co będzie potem? Nie wiem, i wiem…
O nic nie pytaj, dowiesz się gdy
Skończy się droga, życie …i sny.

Menu